ślad pięknego życiorysu
Zima: Daleka północ Rosji
gdzie jako dziecko gaworzyć się uczyłem
białe noce
zorze polarne (północne)
wraziły mi się w jaźń moją
trzaskiem śliny zamarzającej w powietrzu
umiłowanie mrozu
umiłowanie otarcia się żywą skórą o śnieg
ogniem zda się palący
skrami skrzący się w blaskach słońca w dzień
nocą w migotliwej poświacie zielonych gwiazd mrugających
– uśmiechniętego księżyca.
Wiosną
pragnąc by objąć ziemię parującą
do piersi przytulić
mgłą gęstą ulecieć, uróść, zgęstnieć, ściemnieć tam w górze
rozbłyskując w nocy zygzakiem błyskawicy.
Piorunem w ziemię uderzyć.
Wrócić w strugach ulewnych
pierwszej burzy
gdzie jako dziecko gaworzyć się uczyłem
białe noce
zorze polarne (północne)
wraziły mi się w jaźń moją
trzaskiem śliny zamarzającej w powietrzu
umiłowanie mrozu
umiłowanie otarcia się żywą skórą o śnieg
ogniem zda się palący
skrami skrzący się w blaskach słońca w dzień
nocą w migotliwej poświacie zielonych gwiazd mrugających
– uśmiechniętego księżyca.
Wiosną
pragnąc by objąć ziemię parującą
do piersi przytulić
mgłą gęstą ulecieć, uróść, zgęstnieć, ściemnieć tam w górze
rozbłyskując w nocy zygzakiem błyskawicy.
Piorunem w ziemię uderzyć.
Wrócić w strugach ulewnych
pierwszej burzy

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
to cytat z listu Rotmistrza Pileckiego
do Jego chrześnicy, Zofii Serafino nasiąkaniu czasem młodości