Gdzie tęsknota?
Gdzie tęsknota? Szukam w spodniach, w surducie,
w cichym szeleście spódnicy,
breloczek dzwoni na okowach,
giętkie buty stąpają po cieniu lip w Czarnolesiu.
Tryby czasu kręcą treny spokoju,
lustro wpatrzone w chmury podnosi głowę,
gałąź szuka wiatru, siadam na niej jak wróbel,
ćwierkam w strumieniu – mój płynący pamięcią strumyk.
Idę pieszo, wrzos pod stopami,
posadzę nad nim kos, co dziś śpiewa tra‑la‑la,
w symfonii obrazów świat się koi,
każda chwila – jak dźwięk, jak zapach lip.
Wszystko umyka w cieniu, a ja patrzę,
na strumień, na wróbla, na gałąź w chmurach,
na moją mamę w tkance pamięci i światła,
i czuję: każda drobina życia jest poezją.
w cichym szeleście spódnicy,
breloczek dzwoni na okowach,
giętkie buty stąpają po cieniu lip w Czarnolesiu.
Tryby czasu kręcą treny spokoju,
lustro wpatrzone w chmury podnosi głowę,
gałąź szuka wiatru, siadam na niej jak wróbel,
ćwierkam w strumieniu – mój płynący pamięcią strumyk.
Idę pieszo, wrzos pod stopami,
posadzę nad nim kos, co dziś śpiewa tra‑la‑la,
w symfonii obrazów świat się koi,
każda chwila – jak dźwięk, jak zapach lip.
Wszystko umyka w cieniu, a ja patrzę,
na strumień, na wróbla, na gałąź w chmurach,
na moją mamę w tkance pamięci i światła,
i czuję: każda drobina życia jest poezją.

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating