Nieco banalnie

author:  Maksymilian Tchoń
5.0/5 | 4


Wolę wybierać kobiety
niż koleć jak dzikie róże
na bagnety

Wolę uchodzić z życiem
niż pękać z zawodu
o to by w świat iść z cyrkiem

i clownem być
Tak po prostu, wolę
wódkę pić

niż w kolejce
po głupotę się bić
Bo mądrość
jest na szczycie góry

chciałoby się iść
po nagich
po płaskich
i wysokich

stopniach uwertury

Który to, który?
Odbity zapaśnik
z malinowego chruśniaku
w alkowie mej

trzyma niebiańskie
chmury?

Indygo dziecię

Boże!

Bierzcie mnie!

Kobitki!

Przecież chcecie!

Poem versions


 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
18.02.2026,  PIERRE

My rating

My rating:  

My rating

My rating: