Techno na lewo. Ambient.
Towarzyszka Kara Arem
w czerwonych woalach
pojawia się i niknie
w hallu fabryki.
Otulona w sztandar
stąpa cicho i ciepło.
Uśmiecha się.
Maszyny czule kołyszą się
w jej zakwitłym blasku.
Milkną odurzone zachwytem.
Szum bosych stóp Kary Arem
usypia.
Robotnicy pokonują roboty.
Stal posadzki zamienia się w jedwab.
Dotykają jej stopy bogini.
Niech żyje biokinetyczna Boubastis!
Niech żyje Kleopatra rewolucji!
(labiryntami wentylacyjnych przewodów płynie mleko)
w czerwonych woalach
pojawia się i niknie
w hallu fabryki.
Otulona w sztandar
stąpa cicho i ciepło.
Uśmiecha się.
Maszyny czule kołyszą się
w jej zakwitłym blasku.
Milkną odurzone zachwytem.
Szum bosych stóp Kary Arem
usypia.
Robotnicy pokonują roboty.
Stal posadzki zamienia się w jedwab.
Dotykają jej stopy bogini.
Niech żyje biokinetyczna Boubastis!
Niech żyje Kleopatra rewolucji!
(labiryntami wentylacyjnych przewodów płynie mleko)

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
@ Alina Gołecka
:)rewolucja - rewelacja
wow! przewody się przepalają przy czytaniu!