Moja schiza

5.0/5 | 5


byłaś w żyłach
jesteś liczbą Pi
żyłem jak chciałem
krew krąży człowiek młody
walczy o każdy dzień
każdy szary beton tych miast

zasłużony honorowy żołnierz
pojawia się epizod z gwiazd
uczą nas zabijać
zazdroszczę zwierzętom
potrafią tolerancyjne budować relacje

w zdrowym ciele zdrowy duch
byłaś obok przenikał strach
pierwsze objawy jak cud
myliłem się przyszłaś do mnie jak sen
mówiłaś że na dłużej zostałaś ze mną

nie prosiłem o skrzydła
pozwól lecieć wznieść się wysoko
oślepia słońce
nie chcę Ikarem być to nie mój styl
przysięgam walka moją drogą
daleko widzę drzwi czy jest tam wyjście

nie wiem idę z tobą każdą nocą
włóczą się urojenia włóczą się ludzie
szukając czegoś innego może motyla

żyję by radością zarażać
witaj mój przyjacielu
mój świat zatacza baśń
o człowieku kochającym

kilka tabletek łyk wody
z nadzieją że będzie lepiej



 
COMMENTS


@ Jarosław Pasztuła

To data??
bo nick nigdy nie uległ zmianie i zawsze publikowałem pod PIERRE..
Bardzo krótki czas pod anagramem ERREIP1 ale to było kilka tygodni w 2008 roku
07.02.2026,  PIERRE

Wiem

Wiem Pierre 1348. Pozdrawiam:)

My rating

My rating:  

Dziękuję!

I jest wiersz. Pozdrawiam serdecznie:)

My rating

My rating:  

@

Jest. Brawo!

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
07.02.2026,  Rafał Gatny

Moja ocena

,,byłaś w żyłach
jesteś liczbą Pi "- za ten dwu wers dałbym Ci medal ,,złotej podwiązki" ale nie bierz do siebie, bo to o czym mówię,
Ty nie możesz wiedzieć..
ps.
Tak czy inaczej dziękuję Bogu i Tobie też,
za ten ,,zgrabny" wiersz:))
Pozdrawiam z przyjemnością i Wielką Radością:))
My rating:  
07.02.2026,  PIERRE