Brak

4.9/5 | 7


Nie było cię rano,
gdy życie wstawało.
W południe pustką słońce pałało.
Wieczorną porą, gdy oczy zamykam,
nie było tam ciebie, na próżno wzdycham?

Brakiem haftuję chmury na niebie,
myślą przekorną obrazuję ciebie.
Ciepłym uśmiechem znowu mnie witasz,
podajesz rękę, „co słychać?” pytasz.
Czy bardzo tęskniłaś? Powietrze chwytasz.
Droga twa życia beze mnie marną…
Już się nie dąsaj, odmień myśl czarną.



 
COMMENTS


My rating

My rating:  
07.02.2026,  PIERRE

My rating

My rating:  
07.02.2026,  B@$i@

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
06.02.2026,  Ewa Fronk

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
06.02.2026,  Ula eM