twórca
Przyobleczony w jasność,
co blaskiem nicości rozlewa trwały,
choć niewidoczny ślad istnienia,
tańczy,
zostawiając powiewu życia woń delikatną.
Niby z ukrycia
rozciąga sieć powłóczystą
spojrzenia niezmąconego,
czystą.
Przemienia chwilę,
dodaje szczyptę nowego,
w zamysle niezmiennie stałym,
czegoś dobrego.
co blaskiem nicości rozlewa trwały,
choć niewidoczny ślad istnienia,
tańczy,
zostawiając powiewu życia woń delikatną.
Niby z ukrycia
rozciąga sieć powłóczystą
spojrzenia niezmąconego,
czystą.
Przemienia chwilę,
dodaje szczyptę nowego,
w zamysle niezmiennie stałym,
czegoś dobrego.

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating