raz jeszcze
dziś jesteś tam a ja jestem tu
pojawiasz się z pamięci
i uruchamiasz wieczność
gdy patrzymy sobie w oczy
aby odroczyć odejście
zamrugać powiekami
to umrzeć jak motyl
raz jeszcze ciemność pocałunku
na drżącym od nieobecności liściu
pojawiasz się z pamięci
i uruchamiasz wieczność
gdy patrzymy sobie w oczy
aby odroczyć odejście
zamrugać powiekami
to umrzeć jak motyl
raz jeszcze ciemność pocałunku
na drżącym od nieobecności liściu

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating