Dwa światki

author:  WoG
5.0/5 | 1


Jeden, gdzie dla pieniędzy
większy pożera mniejszych.
Musisz być sprytny, inaczej zginiesz.
Pieniądz i władza.
Nie ma tu zmiłuj, ni przebaczenia.
Jasne reguły.
Błyszczysz przez chwilę
by w oka mgnieniu
stać się bankrutem.
Powstajesz, walczysz
i znowu jesteś
wielkim krezusem.

Drugi, po wierzchu
zwodniczo piękny.
Ducha rozwija, uczucia wznieca.
Intrygi, pycha, domysły, zazdrość
i grubych nici niedopowiedzenia.
Czasami miłość, nawet nienawiść.
Klisze chwili zachwytu,
mądrych cytatów przebłyski,
wszystko skrojone w formacie
aby powiesić można było na ścianie.
Wszystko jest płynne nie zna umiaru,
nie ma też granic.

Tam, w przejrzystym, zimnym
bezmiarze wód
walczą rekiny goniąc
nieszczęsne płotki.
Wszystko jest wolne
w swym szybkim wirze.

Tutaj się rodzą z sumień wyzbyte,
piszące z serca, ludzkie potwory.
To tutaj właśnie, z brudnej podniety,
nadęty bufon sam jak kapucyn,
ze swoim mniejszym Bratem,
stara się stłamsić tego kto mu podpadnie.
Większość więc milczy, byle nie jego,
pragnie się kręcić wokół swojego.



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

Powyższe jest jedynie wyrazem opinii autora.

Jeśli w tym wartość będzie to tylko dodana,
przez skowyt i wściekłe ujadanie Pana.
Teraz obrońcy wybranych kobiet.
05.01.2026,  WoG