Ostatni motyl
W ciszy, która drży jak skrzypce,
spada miękkie światło dnia -
chwyta mnie za dłonie
i prowadzi tam,
gdzie pamięć oddycha wolniej.
Fortepian składa we mnie
delikatne skrzydła chwil,
jakby ktoś chciał ocalić
ostatnie ciepło ze wspomnień,
nim znikną w półcieniu serca.
A motyl - ten ostatni,
co wplątał się w złote powietrze -
unosi się jeszcze raz,
lekko, z wdziękiem,
jakby żegnał wszystko, co było
i wszystko, co dopiero ma nadejść.
Jego lot jest modlitwą,
jego drżenie - nadzieją,
a jego cisza - łagodnym szeptem,
że nawet w najgłębszym smutku
tli się iskierka światła.
I kiedy muzyka gaśnie,
motyl składa skrzydła na mojej dłoni -
jak obietnicę,
że nic, co było prawdziwe,
nie ginie naprawdę.
https://youtu.be/ZTrrc6Ni5eM?si=Vy6o1zv6FnLF8YUT
spada miękkie światło dnia -
chwyta mnie za dłonie
i prowadzi tam,
gdzie pamięć oddycha wolniej.
Fortepian składa we mnie
delikatne skrzydła chwil,
jakby ktoś chciał ocalić
ostatnie ciepło ze wspomnień,
nim znikną w półcieniu serca.
A motyl - ten ostatni,
co wplątał się w złote powietrze -
unosi się jeszcze raz,
lekko, z wdziękiem,
jakby żegnał wszystko, co było
i wszystko, co dopiero ma nadejść.
Jego lot jest modlitwą,
jego drżenie - nadzieją,
a jego cisza - łagodnym szeptem,
że nawet w najgłębszym smutku
tli się iskierka światła.
I kiedy muzyka gaśnie,
motyl składa skrzydła na mojej dłoni -
jak obietnicę,
że nic, co było prawdziwe,
nie ginie naprawdę.
https://youtu.be/ZTrrc6Ni5eM?si=Vy6o1zv6FnLF8YUT

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
Moja ocena
Czy zauważyłaś, jak dziecko składa ręce w modlitwie?Pomyśl, co widzi wówczas nasz Ojciec,
jak podąża wzrokiem wraz z oklaskami Aniołów,
To oni wpatruja dniem i nocą,
w oblicze łagodne,
co Głosem Swym wprawia w to tchnienie,
Najmniejsze z trojga rodziców:
Jego i ludzi, co mają kruchość w swej dłoni.