bezpretensjonalnie
poza świadomością
leży gdzieś ta myśl
mieć i być
w zakamarkach jaźni
w chorej wyobraźni
Ty
gdzieś na krańcu świata
za łzami wariata
nic
może na dnie piekła
a może niebios szczycie
obsesji rozkwitł kwiat
przegadane uczucie
zafałszowany fakt
o miłości milczy
odpowiedzialności brak
by wziąć go na poważnie
wielkie oczy strachu
naćpane hormonem źrenice
za mgłą herezji
w kropelkach obłąkania
ten cholerny ból
od dziejów zarania opisywany
w ekstazie artystycznych dusz
leży gdzieś ta myśl
mieć i być
w zakamarkach jaźni
w chorej wyobraźni
Ty
gdzieś na krańcu świata
za łzami wariata
nic
może na dnie piekła
a może niebios szczycie
obsesji rozkwitł kwiat
przegadane uczucie
zafałszowany fakt
o miłości milczy
odpowiedzialności brak
by wziąć go na poważnie
wielkie oczy strachu
naćpane hormonem źrenice
za mgłą herezji
w kropelkach obłąkania
ten cholerny ból
od dziejów zarania opisywany
w ekstazie artystycznych dusz

My rating
Czytałam...
...z zaciekawieniem po ostatni wers. PięknieMoja ocena
Na początku proste tony, które zamieniają się po kilku zaledwie wersach w piękne brzmiące akordy.My rating
My rating
My rating