Płomień nadziei

author:  Marta Murawska
4.9/5 | 7


Siedzę przy ogniu.
Świeca blado szara,
Łuna tańcząca na wietrze
Wstydliwie wkrada się
Przez rozbite okno duszy.
Świeże, choć ciężkie powietrze
W czarno-białym świecie.
Mój cień ściele się
Na ścianie pląsa
To w prawo,
To w lewo.
Znów paradoks.
W bezruchu trwam.
Tylko ten płomień,
Jedyna nadzieja
Chce mnie rozruszać.
Czy chcę?
Chcę... żyć.



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
14.03.2025,  Ula eM

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
13.03.2025,  ania

My rating

My rating:  

My rating

My rating: