POEZJĄ PACHNIAŁY
POEZJĄ PACHNIAŁY
Jeszcze w sen zimowy nie popadł
i co z tego… pomyślał
nasty raz trzynastego dnia tej jesieni
zniewolony jej panoramy czarami
że czasem bywał kochany
kochały jawiąc wiosnami kwietnymi
wieczorami poezją pachniały
świtami zaś poetą
Teraz jeszcze tylko objąć chciałby
świat… spojrzeniem wytrawnego ślepca
pensjonariusza ogrodu zoo homoicznego
na sekundę wzrok zawiesił bez obawy
na śmiertelnie poważnych
i nieprzewidywalnych datach kalendarzy
nie wierząc jak bardzo
był od nich zależny
⊰Ҝற$⊱…………………………………………………… T☀ruń - 21 listopada '24
Jeszcze w sen zimowy nie popadł
i co z tego… pomyślał
nasty raz trzynastego dnia tej jesieni
zniewolony jej panoramy czarami
że czasem bywał kochany
kochały jawiąc wiosnami kwietnymi
wieczorami poezją pachniały
świtami zaś poetą
Teraz jeszcze tylko objąć chciałby
świat… spojrzeniem wytrawnego ślepca
pensjonariusza ogrodu zoo homoicznego
na sekundę wzrok zawiesił bez obawy
na śmiertelnie poważnych
i nieprzewidywalnych datach kalendarzy
nie wierząc jak bardzo
był od nich zależny
⊰Ҝற$⊱…………………………………………………… T☀ruń - 21 listopada '24

My rating
My rating
My rating
My rating