CIĄGLE Z BRONIĄ W RĘKU
CIĄGLE Z BRONIĄ W RĘKU
Sierpniowy poranek
a poniedziałek jak poniedziałek
zestraja się ze Słońcem
milcząc pogodnością
dziwną cichość niesie
świtem nieświadomym
przed wielkim ściemnieniem
permanentnej kipieli
„ducha walki” obucha ?
jakby nie rozumiał…
Że znów wzlatują jak sępy
ptaszyska zgłodniałe
wrony ołowiane
śmierć pytać o życie
z piedestału i z bruku
ciągle z bronią w ręku
bez sensu i w lęku
kruche i zbolałe
co w tę Ziemię zmartwień
zapada się… już martwe
⊰Ҝற$⊱…………………………………… Radomsko - 7 sierpnia '24
Sierpniowy poranek
a poniedziałek jak poniedziałek
zestraja się ze Słońcem
milcząc pogodnością
dziwną cichość niesie
świtem nieświadomym
przed wielkim ściemnieniem
permanentnej kipieli
„ducha walki” obucha ?
jakby nie rozumiał…
Że znów wzlatują jak sępy
ptaszyska zgłodniałe
wrony ołowiane
śmierć pytać o życie
z piedestału i z bruku
ciągle z bronią w ręku
bez sensu i w lęku
kruche i zbolałe
co w tę Ziemię zmartwień
zapada się… już martwe
⊰Ҝற$⊱…………………………………… Radomsko - 7 sierpnia '24

My rating