Wszystko jest z wiary
Wszystko jest z wiary. Niespokojna ziemia,
I miasto, kiedy ogień je poddaje próbie.
Ona w nas utrwala obraz okamgnienia,
Gdy światło spływa z dachów jak cierpliwy strumień.
Wszystko jest z wiary. Bez niej giną domy
Z gliny, potłuczone zwykłym blaskiem słońca.
Nie przetrwa bez niej o nas też opowieść
Bo brak w niej początku, ani nie ma końca.
Tylko białe smugi, wysoko, w błękicie –
Tyle owszem, bez wiary, można by powiedzieć.
I może, gdzieś pod nimi, wszystkie ludzkie życia:
ogień, opał, oskard, odprysk, okamgnienie.
I miasto, kiedy ogień je poddaje próbie.
Ona w nas utrwala obraz okamgnienia,
Gdy światło spływa z dachów jak cierpliwy strumień.
Wszystko jest z wiary. Bez niej giną domy
Z gliny, potłuczone zwykłym blaskiem słońca.
Nie przetrwa bez niej o nas też opowieść
Bo brak w niej początku, ani nie ma końca.
Tylko białe smugi, wysoko, w błękicie –
Tyle owszem, bez wiary, można by powiedzieć.
I może, gdzieś pod nimi, wszystkie ludzkie życia:
ogień, opał, oskard, odprysk, okamgnienie.

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating