W murach miast ołtarze ofiarne
ułamek domu który pozostał
zadrżał raniony jasnym ogniem
gdzieś pośród nocy
jednej z wielu tamtego stycznia
nekromanci
ofiarowali kolejne istnienia
na ołtarzu boga wojny
odczytując wiadomości
z ruchu zastygłych w uścisku śmierci
zimnych warg
tam pod płotem
kilka osmolonych twarzy
pali resztki bycia człowiekiem
jeszcze inni
sprzedają ziemniaki
ten kto kupił
miał w dłoniach grudkę złota
zwłoki
rzucone na pożarcie
jak bezdomnemu psu
zleciały się biesy
na ucztę z palonego mięsa
temu bez ręki
trudno będzie złożyć dłonie
w modlitwie
ksiądz przeklina
dlaczego właśnie dziś
musi im ułatwić
może pójdą sami?
w okolicach dworca
bez drzwi i okien
ktoś zauważył Boga
choć znaleźli się tacy
którzy sądzili że Go nie ma
nie było
nigdy nie będzie do cholery!
na Berliner Strasse
Lucyfer chciał ratować
grusze i śliwy
pośród płomieni
krzyków
błagań o śmierć
kopuła katedry
punkt orientacyjny
dla stalowych orłów
za chwilę złożą ofiary
z niewinnych
na ołtarzu Warszawy
Londynu
Berlina
Hiroszimy
Nagasaki
zadrżał raniony jasnym ogniem
gdzieś pośród nocy
jednej z wielu tamtego stycznia
nekromanci
ofiarowali kolejne istnienia
na ołtarzu boga wojny
odczytując wiadomości
z ruchu zastygłych w uścisku śmierci
zimnych warg
tam pod płotem
kilka osmolonych twarzy
pali resztki bycia człowiekiem
jeszcze inni
sprzedają ziemniaki
ten kto kupił
miał w dłoniach grudkę złota
zwłoki
rzucone na pożarcie
jak bezdomnemu psu
zleciały się biesy
na ucztę z palonego mięsa
temu bez ręki
trudno będzie złożyć dłonie
w modlitwie
ksiądz przeklina
dlaczego właśnie dziś
musi im ułatwić
może pójdą sami?
w okolicach dworca
bez drzwi i okien
ktoś zauważył Boga
choć znaleźli się tacy
którzy sądzili że Go nie ma
nie było
nigdy nie będzie do cholery!
na Berliner Strasse
Lucyfer chciał ratować
grusze i śliwy
pośród płomieni
krzyków
błagań o śmierć
kopuła katedry
punkt orientacyjny
dla stalowych orłów
za chwilę złożą ofiary
z niewinnych
na ołtarzu Warszawy
Londynu
Berlina
Hiroszimy
Nagasaki

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating