Modlitwa popękanych kamieni

author:  Przemek Trenk
5.0/5 | 5


puste podwórko, pośrodku kaktus
od dawna nie znający chłodu wody
moi sąsiedzi hodują kamienie, układają je
wokół wielkiej donicy,wierząc że one sprowadzą
z nieba deszcz

ich dłonie, błagalnie wzniesione w górę
krótka chwila, utrwalona w pamięci
starych murów
blednie w blasku umierającej gwiazdy

jak to jest, tam po drugiej stronie
kto nas tam powita, czy obudzimy się sami
pełni czułości i współczucia dla siebie samych?

minuta jest godziną, ta wiecznością
wieczność jest....
cóż z tego skoro usta jeszcze nie wystygły
dłonie nie uschły a serce wciąż kocha

szukamy po omacku, niewidomi po wieczność
zagubieni w dolinie suchego kaktusa
zostaje tylko nadzieja
i modlitwa popękanych kamieni

powiadają że nawet na skale
rosną róże



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
15.01.2024,  Ula eM