Modlitwa popękanych kamieni
puste podwórko, pośrodku kaktus
od dawna nie znający chłodu wody
moi sąsiedzi hodują kamienie, układają je
wokół wielkiej donicy,wierząc że one sprowadzą
z nieba deszcz
ich dłonie, błagalnie wzniesione w górę
krótka chwila, utrwalona w pamięci
starych murów
blednie w blasku umierającej gwiazdy
jak to jest, tam po drugiej stronie
kto nas tam powita, czy obudzimy się sami
pełni czułości i współczucia dla siebie samych?
minuta jest godziną, ta wiecznością
wieczność jest....
cóż z tego skoro usta jeszcze nie wystygły
dłonie nie uschły a serce wciąż kocha
szukamy po omacku, niewidomi po wieczność
zagubieni w dolinie suchego kaktusa
zostaje tylko nadzieja
i modlitwa popękanych kamieni
powiadają że nawet na skale
rosną róże
od dawna nie znający chłodu wody
moi sąsiedzi hodują kamienie, układają je
wokół wielkiej donicy,wierząc że one sprowadzą
z nieba deszcz
ich dłonie, błagalnie wzniesione w górę
krótka chwila, utrwalona w pamięci
starych murów
blednie w blasku umierającej gwiazdy
jak to jest, tam po drugiej stronie
kto nas tam powita, czy obudzimy się sami
pełni czułości i współczucia dla siebie samych?
minuta jest godziną, ta wiecznością
wieczność jest....
cóż z tego skoro usta jeszcze nie wystygły
dłonie nie uschły a serce wciąż kocha
szukamy po omacku, niewidomi po wieczność
zagubieni w dolinie suchego kaktusa
zostaje tylko nadzieja
i modlitwa popękanych kamieni
powiadają że nawet na skale
rosną róże

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating