na przełaj ku brzegowi

3.7/5 | 3


statek na którym płynę tonie
tego roku lata nie będzie tylko ogień
wiosną żaden bocian nie przyleci
puste gniazda straszą płonie stodoła

wyciągam brudne dłonie chce się jeść
wszystko skażone wszystko niesie złe
w głowie inne chwile lepsze dni to już było
nie wróci więcej choćby na lepsze -uciekaj

złowieszcze słowa wiatr niesie
wokół wojny dreszcze zimne deszcze
nie poddam się wymysłom mądrych
nawiedzonych idei pustych słów

nasza krew jest wiele warta
każdy zuch na cwał to kamrat
maszeruj albo giń to jest rozkaz
to siła męska sprawa walczyć

Poem versions


 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
02.01.2024,  Ula eM

ku brzegowi

Dziękuję i poprawiłem całe życie się człowiek uczy:)

ku brzegowi

niestety

czas wojny, nasz czas
My rating:  
02.01.2024,  Charlie Cbdo