Sezon pożądania

author:  Przemek Trenk
5.0/5 | 4


most nad ciszą gdzie unosimy się razem
by snem opaść w naszą w sobie samotność
tam modlimy się do (nie) świętej od aniołów
niech uśmierzy ten ból egzystencji

w przemoczonym płaszczu nasze stopy
wskazują kierunek do ciepłych małżowin
które przekłuwamy nawlekając nań
krople dawno zapowiadanego deszczu

zamknięta cisza co bywa głośniejsza
od krzyku umarłych poetów
w niej płoną nasze ciała a smyczki
smutnych skrzypiec zrywają arterie

rośnie na połaci potłuczonego szkła
droga pulsująca tysiącem westchnień
moje dłonie proszą o choćby jeden dotyk
kroplą naszej krwi otwarto sezon pożądania



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
28.02.2023,  Ula eM

My rating

My rating: