. | version: 26.05.2011 06:24
*
nie ma we mnie pustki po gwałtownie skreślonych wierszach
chociaż je czasem przywołuję
wcielając się w darń pod plecami mnemozyny
ich oddech - zimny wiatr znad morza
roztrząsa moje ręce i ich bruzdy -
wszystkie jak ziemia skupione w sobie
*
nie ma we mnie odgnieceń kości mnemozyny
tylko niewyraźne odbicie po stawianych kreskach
dłonie brudne od zgniatania grud
bo myliłam się że wiatr jest tak silny by skruszyć
ziemię twardo trzymającą się swego
prze-znaczenia
*
jest cień
pamięci rzucony na trawę
nie ma we mnie pustki po gwałtownie skreślonych wierszach
chociaż je czasem przywołuję
wcielając się w darń pod plecami mnemozyny
ich oddech - zimny wiatr znad morza
roztrząsa moje ręce i ich bruzdy -
wszystkie jak ziemia skupione w sobie
*
nie ma we mnie odgnieceń kości mnemozyny
tylko niewyraźne odbicie po stawianych kreskach
dłonie brudne od zgniatania grud
bo myliłam się że wiatr jest tak silny by skruszyć
ziemię twardo trzymającą się swego
prze-znaczenia
*
jest cień
pamięci rzucony na trawę
Poem versions
- 26.05.2011 06:26
- 26.05.2011 06:24

.
Wykasowałam, bo dodał się dwa razy,ale dziękuję za komentarz :-)Moja ocena
Tytuł bardzo wymowny;)A treść: rewelacja! ;) ;)
.
Przepraszam za to, ale nie mogę tego usunąć