cierpliwość | version: 1.11.2013 20:25

author: marakuja
5.0/5 | 2


moja cierpliwość pracuje nieprzerwanie na znacznych wysokościach przeciętnie ryzykownych

bywa że współczulny układa hormonalny wypuści coś ogólnie ustrojowo nieadekwatnego

stąd łatwo o kontestację która rozleje się po krzakach i drzewach ciężką ręką pielęgnowanych przez ojca
o jednorodnej krwi

w tle pozostaje jeszcze krew matki z sobotnim garem bigosu i starą gazetą z wywiadem z Ireną Santor

cierpliwość szczytuje gdy z głową kopulującą wyobraźnią czekam godzinami na sny choćby zupełnie puste

rano znajduję włosy przejrzyste jak późne promienie słońca

Poem versions

 
COMMENTS


My rating

My rating:  
04.11.2013,  mroźny

My rating

My rating: