Wieczór na Jurze.... | version: 23.05.2011 14:39
Otoczeni drgającą ciszą
wśród ukwieconych pól i łąk
karmimy się kryształowym
szafirem wieczoru
Nagle czułość spada z nieba
czułość marzy o przestrzeni
i jest wolnym ptakiem
co nie lubi szarości miasta
Zazdrosne ostańce patrzą
na nas ze smutkiem i wbrew
sobie wytyczają leniwie
białą drogę do miłości....
wśród ukwieconych pól i łąk
karmimy się kryształowym
szafirem wieczoru
Nagle czułość spada z nieba
czułość marzy o przestrzeni
i jest wolnym ptakiem
co nie lubi szarości miasta
Zazdrosne ostańce patrzą
na nas ze smutkiem i wbrew
sobie wytyczają leniwie
białą drogę do miłości....
Poem versions
- 23.05.2011 15:10
- 23.05.2011 14:39
- 23.05.2011 14:01

My rating
Moja ocena
czuły drogowskaz ;)My rating
My rating
My rating
My rating
Moja ocena
Jesteś na właściwej drodze moja panno.My rating