noc | version: 14.08.2010 00:04
przecudne niebo
jak płaszcz otula
niespokoją ziemię
utkany milionem gwiazd
jak welon opada na nieboskłonie
idę aleją modrzewiową
kamieniami utkaną w dole
w górze konstelaccje gwiazd
i te spadające gwiazdy
z przedziwną mocą
spełniającą najskrytsze marzenia
kiedy z nieba spdają
idę czuję ciebie obok siebie
czekam na więcej
liczę na całość
wybaczam ci twoją nieśmiałość
idź i nie wahaj się
takiej nocy jak ta
nie będzie już takiej
wszystko możliwe
co tylko było snem
mieć u boku ciebie
nic więcej mi nie trzeba
by niebo osiągnąć
kochaj mnie
tak jak ja ciebie
a niebo będzie nasze
konstelacje własne aspiracje
ty ja przecudne niebo
a my w nim
jak płaszcz otula
niespokoją ziemię
utkany milionem gwiazd
jak welon opada na nieboskłonie
idę aleją modrzewiową
kamieniami utkaną w dole
w górze konstelaccje gwiazd
i te spadające gwiazdy
z przedziwną mocą
spełniającą najskrytsze marzenia
kiedy z nieba spdają
idę czuję ciebie obok siebie
czekam na więcej
liczę na całość
wybaczam ci twoją nieśmiałość
idź i nie wahaj się
takiej nocy jak ta
nie będzie już takiej
wszystko możliwe
co tylko było snem
mieć u boku ciebie
nic więcej mi nie trzeba
by niebo osiągnąć
kochaj mnie
tak jak ja ciebie
a niebo będzie nasze
konstelacje własne aspiracje
ty ja przecudne niebo
a my w nim
Poem versions
- 15.02.2011 13:00
- 14.08.2010 00:04

My rating
My rating