Cały pakiet wątpliwości | version: 7.02.2012 11:08
Kiedy sny kalkuluję,
śledzę gwiazdy tlące się
na niebie
Przy wyznaczaniu kierunku,
w namiętnym pocałunku
pytam siebie.
Ile kłamię, zwodzę?
Ile jestem damą?
Czy rozmawiam z Bogiem,
czy też z sobą samą?
Ile w moim sadzie
robaczywych jabłek?
Ile w życiu trudu?
Ile wieje w żagle?
Ile pozytywnych,
ile kruczych myśli?
Ile się wydarzy?
Ile tylko przyśni?
Ile we mnie jasnej,
ile ciemnej strony?
Ile z dyktatora?
Ile z uciśnionych?
Ile jestem swoja?
Ile jestem wasza?
Ile we mnie z Boga?
A ile z Judasza?
śledzę gwiazdy tlące się
na niebie
Przy wyznaczaniu kierunku,
w namiętnym pocałunku
pytam siebie.
Ile kłamię, zwodzę?
Ile jestem damą?
Czy rozmawiam z Bogiem,
czy też z sobą samą?
Ile w moim sadzie
robaczywych jabłek?
Ile w życiu trudu?
Ile wieje w żagle?
Ile pozytywnych,
ile kruczych myśli?
Ile się wydarzy?
Ile tylko przyśni?
Ile we mnie jasnej,
ile ciemnej strony?
Ile z dyktatora?
Ile z uciśnionych?
Ile jestem swoja?
Ile jestem wasza?
Ile we mnie z Boga?
A ile z Judasza?
Poem versions
- 24.06.2012 01:55
- 7.02.2012 11:08
- 12.10.2011 18:55

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating