wwwwwww | version: 22.03.2011 15:25

author: gfghjjk
0.0/5 | 0


Music - Alex Papaconstantinou

Ja pracuję jak pies - w nocy pisarka,
We dnie sekretarka,
Ale wciąż nie mam z kim
Uprawiać bam ciki ciki bam ciki ciki ah
Ci faceci, którzy mówią "moja złota"
Chcą mego złota
Nie, nie
Nie zrobią już kretynki ze mnie
Nie, nie
Dokąd nasz idzie świat?

żyj w celibacie, bo nie masz euro -
Każdy facet woli być zigolo
Na emeryturze Thais i Cio-Cio -
Od dziż mężczyźni zostaną słabą płcią
żyj w celibacie, bo nie masz euro -
Każdy facet woli być zigolo
żadnej mamusi się nie da uwierzyć
że synek jej to też zigolo

Student czy robociarz
Professor-żyd czy polak-alkoholik -
Najpierw euro daj mu
A potem bam ciki ciki bam ciki ciki ah
Ci faceci, którzy mówią "moja złota"
Chcą mego złota
Nie, nie
Nie zrobią już kretynki ze mnie
Nie, nie
Dokąd nasz idzie świat?

żyj w celibacie, bo nie masz euro -
Każdy facet woli być zigolo
Na emeryturze Thais i Cio-Cio -
Od dziż mężczyźni zostaną słabą płcią
żyj w celibacie, bo nie masz euro -
Każdy facet woli być zigolo
żadnej mamusi się nie da uwierzyć
że synek jej to też zigolo

Diabli was wzieli, pragmatycy,
Nie znam was, nie-nie
Tak chciałam za mąż, że oddałam wam
Ciało i serce
A życie krótke jest - za parę lat
Już nikt, nie-nie
Nie zechce nawet słuchać was
I przypomnicie mnie!

Poem versions

 
COMMENTS