Leśni Komornicy | version: 5.03.2012 20:41
Moi niemy przyjaciele
Kołyszący przy wietrze
Tańcząca panna brzoza
Z cisem samotnym
Potężny dąb trzymający porządek
Szelest liści nucący ścieżkę melodii
Dzięcioł uderzający w konar
Utalentowany perkusista
Słowik boski wokalista
Strumień czystym trunkiem
Kopie zimnymi dreszczami
Kwaśna koniczyna przekąską
Czarna jarzyna i czerwona malina
Wszystko darmo
Twa hojność mnie poniż
Czuje że cie wykorzystuje
Letnia damo
Jestem pchła w gęstym kucu
Karłem między koronami drzew
Zachłanni przedsiębiorcy
Z gracją fryzjera tnący
Łącząc prowadnice niczym nożyce
Szum pilarki jakby do włosów maszynki
Materialni styliści
Kilometry łysiny
Martwej ciszy
Gniazd wściekłej żmii
Zgwałcą górzystą krainę !
Ostrymi szponami zdzierają zieloną szatę
Zawstydzone utoną w smugu przemysłu
Artystyczna wrażliwość duszy gdzie się schowa ?...
Moje góry
Moje łąki
Moje życie bez rozłąki
Moje spodnie żółte gdy przechodzę przez złocisty rzepak
Moje życie bez miłości
A twoje ?.........
Zapałka paląca
Łąkę podpalająca
Płomień pożera zieleń
Zostawia czerń
Przerwany śpiew
Śmierć .....
Kołyszący przy wietrze
Tańcząca panna brzoza
Z cisem samotnym
Potężny dąb trzymający porządek
Szelest liści nucący ścieżkę melodii
Dzięcioł uderzający w konar
Utalentowany perkusista
Słowik boski wokalista
Strumień czystym trunkiem
Kopie zimnymi dreszczami
Kwaśna koniczyna przekąską
Czarna jarzyna i czerwona malina
Wszystko darmo
Twa hojność mnie poniż
Czuje że cie wykorzystuje
Letnia damo
Jestem pchła w gęstym kucu
Karłem między koronami drzew
Zachłanni przedsiębiorcy
Z gracją fryzjera tnący
Łącząc prowadnice niczym nożyce
Szum pilarki jakby do włosów maszynki
Materialni styliści
Kilometry łysiny
Martwej ciszy
Gniazd wściekłej żmii
Zgwałcą górzystą krainę !
Ostrymi szponami zdzierają zieloną szatę
Zawstydzone utoną w smugu przemysłu
Artystyczna wrażliwość duszy gdzie się schowa ?...
Moje góry
Moje łąki
Moje życie bez rozłąki
Moje spodnie żółte gdy przechodzę przez złocisty rzepak
Moje życie bez miłości
A twoje ?.........
Zapałka paląca
Łąkę podpalająca
Płomień pożera zieleń
Zostawia czerń
Przerwany śpiew
Śmierć .....
Poem versions
- 6.03.2012 19:04
- 5.03.2012 20:41
- 5.03.2012 20:23
- 5.03.2012 20:20
- 5.03.2012 20:16

My rating
My rating
My rating
My rating