Pomnik z plasteliny | version: 24.09.2026 11:11

author: Maciej Misiu
5.0/5 | 3


Co dnia do krainy poezji wyruszam
maczam moje pióro w czarnym atramencie
niech inni poświadczą o moim talencie
kiedy do sonetu sam siebie przymuszam

bo nim nie zabawiam i ani nie wzruszam
moje rymy wychodzą niczym zaklęcie
kiedy czekam już tylko na wniebowzięcie
jak ten dumny paw własne pióra napuszam

jestem poetą cokolwiek to dziś znaczy
dla mnie dziś muzy poezji zabrzmi lira
niech teraz grafomani sczezną w rozpaczy

a ja jestem wieszczem z rodu Sędzimira
piszę sonety angielskie bez tłumaczy
choć mi daleko do wielkiego Szekspira

Poem versions

 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating: