Oddech ciszy | version: 19.08.2026 10:48
noc chłonie krople deszczu
zbiera oddechy
pokazaliśmy sobie drogi
o których śnią wędrowcy
do głosu dochodziło
raz tak raz nie
twoje błądzące dłonie
poprowadziły mnie
tam gdzie pożądanie wynosi się
ponad pragnienie
a skóra pamięta więcej niż słowa
z subtelnych słów tworzyłeś mocniejsze
tak silne
że pąsowiałam jak róża
odrywałam się od ust
gdy wyławiałeś mój głos z ciszy
twój szept poznał mnie całą
a ty pytałeś który ze światów
rozsypał gwiazdy
olśniona błyskawicą twoich oczu
przymykam powieki
mgły malują się same
zbiera oddechy
pokazaliśmy sobie drogi
o których śnią wędrowcy
do głosu dochodziło
raz tak raz nie
twoje błądzące dłonie
poprowadziły mnie
tam gdzie pożądanie wynosi się
ponad pragnienie
a skóra pamięta więcej niż słowa
z subtelnych słów tworzyłeś mocniejsze
tak silne
że pąsowiałam jak róża
odrywałam się od ust
gdy wyławiałeś mój głos z ciszy
twój szept poznał mnie całą
a ty pytałeś który ze światów
rozsypał gwiazdy
olśniona błyskawicą twoich oczu
przymykam powieki
mgły malują się same
Poem versions
- 20.08.2026 11:03
- 19.08.2026 13:48
- 19.08.2026 10:48

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating