Ile waży ciało | version: 28.10.2025 09:03
Dawno mnie nie było, oswajałam miejsca wypełnione
czernią i wrzaskiem. Głosy rozchodziły się po kończynach,
sunęły pod skórą udającą martwy pancerz.
Tylko tak można było przeżyć. Wytrzymać napór żywiołów.
Wypłynęłam na powierzchnię bez zapowiedzi
i wcześniejszych prób. Uczę się nowego.
Między warstwami skóry – ulga, między oddechami – ciemność, która przyrasta do tkanek, zajmuje szczeliny, puszcza soki, wypuszcza pędy, oddaje to, co gorzkie,
co sprawia ból. Nie może przeoczyć żadnej blizny.
Ciało jest lekkie, naskórek waży tyle, ile wszystkie
przetrzymane lęki. Nieprzespane noce przywierają do warg;
jeśli zostaną połknięte – już nigdy nie odnajdę drogi powrotnej.
czernią i wrzaskiem. Głosy rozchodziły się po kończynach,
sunęły pod skórą udającą martwy pancerz.
Tylko tak można było przeżyć. Wytrzymać napór żywiołów.
Wypłynęłam na powierzchnię bez zapowiedzi
i wcześniejszych prób. Uczę się nowego.
Między warstwami skóry – ulga, między oddechami – ciemność, która przyrasta do tkanek, zajmuje szczeliny, puszcza soki, wypuszcza pędy, oddaje to, co gorzkie,
co sprawia ból. Nie może przeoczyć żadnej blizny.
Ciało jest lekkie, naskórek waży tyle, ile wszystkie
przetrzymane lęki. Nieprzespane noce przywierają do warg;
jeśli zostaną połknięte – już nigdy nie odnajdę drogi powrotnej.
Poem versions
- 28.10.2025 09:04
- 28.10.2025 09:03

My rating
!
Niesamowity wiersz!My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating