Finn i Gina | version: 7.08.2024 16:17
Finn wypuścił kłęby dymu z cygara, mając nadzieję, że jego liście ocierały się kiedyś o skórę dziewczęcych ud. Zatopił się w bezdomnej nostalgii, w obrazach z bezpowrotnie innej przyszłości.
Gina, jakby czytając myśli Finna, wsparła się na łokciu i spojrzała na niego.
- Wiesz - powiedziała - uwielbiam rozmawiać z Tobą w pociągu.
- Jakiej relacji? - zapytał Finn po chwili namysłu.
- Gdy jedziemy pociągiem i rozmawiamy - kontynuowała niezrażona - obrazy za oknem wypełniają luki pomiędzy zdaniami. Ani Ty, ani ja nie odczuwamy presji na kontynuowanie wypowiedzi. W każdej chwili możemy zaspokoić głód szczegółów spojrzeniem na zewnątrz. Mówimy tylko to, co niezbędne. Im większa łąka bądź pustynia za oknem, tym treściwsza staje się rozmowa, bo coraz bardziej ogranicza się w zbędnych drobiazgach.
Gina, jakby czytając myśli Finna, wsparła się na łokciu i spojrzała na niego.
- Wiesz - powiedziała - uwielbiam rozmawiać z Tobą w pociągu.
- Jakiej relacji? - zapytał Finn po chwili namysłu.
- Gdy jedziemy pociągiem i rozmawiamy - kontynuowała niezrażona - obrazy za oknem wypełniają luki pomiędzy zdaniami. Ani Ty, ani ja nie odczuwamy presji na kontynuowanie wypowiedzi. W każdej chwili możemy zaspokoić głód szczegółów spojrzeniem na zewnątrz. Mówimy tylko to, co niezbędne. Im większa łąka bądź pustynia za oknem, tym treściwsza staje się rozmowa, bo coraz bardziej ogranicza się w zbędnych drobiazgach.
Poem versions
- 7.08.2024 16:34
- 7.08.2024 16:17

My rating
My rating