Pętla | version: 14.11.2016 14:23
Otworzyć oczy by orzec
smętną stałość-
czarno jak za kurtynami powiek
tylko nie
na miejscu
żadnych defilad krzyży bez lokatorów
czysty, zgasły przedwcześnie ekran
w tym mieście
jest zbyt pusto
by usnąć swobodnie,
gdy najlichszy szelest
jest jak świadectwo gwałtu
krzyk wieńczy wszystko.
smętną stałość-
czarno jak za kurtynami powiek
tylko nie
na miejscu
żadnych defilad krzyży bez lokatorów
czysty, zgasły przedwcześnie ekran
w tym mieście
jest zbyt pusto
by usnąć swobodnie,
gdy najlichszy szelest
jest jak świadectwo gwałtu
krzyk wieńczy wszystko.
Poem versions
- 12.11.2023 21:56
- 14.11.2016 14:23
- 14.11.2016 14:21

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
@ iwona stokrocka
.jednak,
interpunkcja jest do bani. albo konsekwentnie stosujesz ją prawidłowo w całym wierszu, albo nie stosuj jej wcale.osobiście pozbyłabym się tu interpunkcji, ostatni wers, bym oddzieliła.
pozdro.