. | version: 29.09.2023 22:56
No nie !
Żadnych nielegalnych.
Otwarłam szeroko drzwi i
musiała odejść. Ociągała się,
bo dobrze jej tu było.
Aż zniknęła wreszcie w mroku,
bezczelna mała mysz !
I w ogóle, co za tupet,
żeby się miotły nie bać !
Przymierzała sie chyba do ciepłych nocy
w kocim futerku nowego kolegi.
Przyniósł ją przecież.
Czy mnie nikt już o zdanie nie pyta ?
Żadnych nielegalnych.
Otwarłam szeroko drzwi i
musiała odejść. Ociągała się,
bo dobrze jej tu było.
Aż zniknęła wreszcie w mroku,
bezczelna mała mysz !
I w ogóle, co za tupet,
żeby się miotły nie bać !
Przymierzała sie chyba do ciepłych nocy
w kocim futerku nowego kolegi.
Przyniósł ją przecież.
Czy mnie nikt już o zdanie nie pyta ?
Poem versions
- 30.09.2023 07:52
- 29.09.2023 22:58
- 29.09.2023 22:56
- 29.09.2023 22:54
- 29.09.2023 22:53
- 29.09.2023 22:48

My rating