Kobieto | version: 7.03.2023 09:26
Kobieto marna istoto
przelewasz mirre i złoto
nie widzisz swojego splendoru
klamki przypływy swej skroni
podróżny bilet do nieba
ziemia sie kłania w potrzebie
słońce przyświeca z ogromem
ona poda ci wszystko z rąk swoich
gdy żmuda ogarnia granic
zakodowana swych przeżyć
poatrz konwalja na progu
dotknij swym puchem zasłoń
oczęta i wskaż palcem w głąb siebie
przelewasz mirre i złoto
nie widzisz swojego splendoru
klamki przypływy swej skroni
podróżny bilet do nieba
ziemia sie kłania w potrzebie
słońce przyświeca z ogromem
ona poda ci wszystko z rąk swoich
gdy żmuda ogarnia granic
zakodowana swych przeżyć
poatrz konwalja na progu
dotknij swym puchem zasłoń
oczęta i wskaż palcem w głąb siebie
Poem versions
- 7.03.2023 09:36
- 7.03.2023 09:26

My rating
My rating
My rating