Mewa | version: 13.07.2022 10:42
Sen przychodzi od niechcenia
ktoś wię puka już na jawie
wzrok do wzroku to supełka
kwiaty w dłoniach klejnot jutrzenka
kolorami mienisz się w wesetach
co mam począć w dniu lusterka
słyszę tabor na parkiecie
gra muzyka warta świecy
ja częstuję tak jak umiem
więc wybieram z tobą to
co za młodu piosnka rwetes
ona ma już ma za zadanie
zapisane to na ścianie
Jesień barwy przeciez ma
skok do wody mewa plan
bo tok to jest na zeszycie
podpis jego skórka mycie
ktoś wię puka już na jawie
wzrok do wzroku to supełka
kwiaty w dłoniach klejnot jutrzenka
kolorami mienisz się w wesetach
co mam począć w dniu lusterka
słyszę tabor na parkiecie
gra muzyka warta świecy
ja częstuję tak jak umiem
więc wybieram z tobą to
co za młodu piosnka rwetes
ona ma już ma za zadanie
zapisane to na ścianie
Jesień barwy przeciez ma
skok do wody mewa plan
bo tok to jest na zeszycie
podpis jego skórka mycie
Poem versions
- 13.07.2022 11:10
- 13.07.2022 10:42

My rating
My rating
My rating
My rating