Pustka | version: 11.08.2021 08:38

5.0/5 | 2


Kolejny oddech korzeni.
Z mozołem wezbrany w trzewiach
pierworodny krzyk miednicy.
Mrowisko karku pozdrawia
mały palec lewej nogi.

Czy słyszysz chichot źrenicy?
Różaniec kości w kieszeni
rozcapierza się bezczelnie.
Jak ziarno rzucone kurom.
Można otworzyć już oczy.

Poem versions

 
COMMENTS


My rating

My rating:  
26.01.2022,  Anna Canić

My rating

My rating: