okno z piór | version: 27.04.2019 14:46

5.0/5 | 11


okno z piór

coraz częściej patrzę w okno
minutami godzinami
gdzie zielone liście mokną
łzami

gdzie za oknem mi wycięto
niedorosłe stare drzewo
by dać kres na całą wieczność
śpiewom

za zielenią blok ceglany
niedyskretne śle odbicia
korygując dawne plany
życia

za nim gdzieś powstaje nowe
pnie się w górę pnąc rozkwita
nie zadając przy tym żadnych
pytań

nie czekając odpowiedzi
bosko-ludzkim prawem ciągu
by otworzyć nowych przeżyć
ogród

nad ogrodem niebo chmurne
szarą kreską zmienia znaki
odlatują za swe morza
ptaki

białe pióra gubią w locie
które wiatr zamienia w słowa
upadają na mej głowy
owal

coraz mniej mnie w okno patrzy
coraz ciszej gra muzyka
i cokolwiek to dziś znaczy
znikam

Poem versions

 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
27.04.2019,  B@$i@

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
27.04.2019,  Ula eM

My rating

My rating:  
27.04.2019,  A.L.