wolniej czekam | version: 21.09.2017 09:57
nabrzmiała ziemia i oczy nabrzmiałe
nie przyglądaj się -
łatwiej przyswoisz
gdy nie zobaczysz mnie od wewnątrz
na tej płaszczyźnie
potrafię cię jeszcze zwieść
ale nie zejdziesz niżej
tylko nielicznym pozwalam
na zanurzenie -
nawet nie ma pięciu palców
wolniej czekam
dni podchodzą głośniej i głośniej
nie nie jestem smutkiem
ale gdy brak doskwiera
mówię ci głód
krzyczy jak niemowlę
noce błyszczą
źrenice popękane od gwiazd
płoną po nieobecnym
ślady nasączone miłością
wybiegają naprzeciw księżycom
układam nas w nieśmiertelność
wolniej czekam
można oszaleć w milczeniu
nie przyglądaj się -
łatwiej przyswoisz
gdy nie zobaczysz mnie od wewnątrz
na tej płaszczyźnie
potrafię cię jeszcze zwieść
ale nie zejdziesz niżej
tylko nielicznym pozwalam
na zanurzenie -
nawet nie ma pięciu palców
wolniej czekam
dni podchodzą głośniej i głośniej
nie nie jestem smutkiem
ale gdy brak doskwiera
mówię ci głód
krzyczy jak niemowlę
noce błyszczą
źrenice popękane od gwiazd
płoną po nieobecnym
ślady nasączone miłością
wybiegają naprzeciw księżycom
układam nas w nieśmiertelność
wolniej czekam
można oszaleć w milczeniu
Poem versions

My rating
My rating
Piękna...
...szczególnie druga zwrotka.My rating
My rating