a co u ciebie maleńka | version: 5.03.2016 11:23
stąd i zowąd dochodzi echo
przysłania pierwszy blask wiosennych świtów
niedoścignione myśli przemykają
pomiędzy chcieć a móc
a oni wciąż pytają
wymieniają zdziwione spojrzenia
jak długo będziesz jak Syzyf spadać
do najniższych stopni
oczy węższe niż przed chwilą
patrzą na horyzont
na litość boską
niech ktoś mi je wreszcie otworzy
przysłania pierwszy blask wiosennych świtów
niedoścignione myśli przemykają
pomiędzy chcieć a móc
a oni wciąż pytają
wymieniają zdziwione spojrzenia
jak długo będziesz jak Syzyf spadać
do najniższych stopni
oczy węższe niż przed chwilą
patrzą na horyzont
na litość boską
niech ktoś mi je wreszcie otworzy
Poem versions

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating