cicha starość | version: 13.08.2016 14:36
ja i ona
kwiaty
w dłoniach
ronią płatki i łzy
drzwi otwarte
Bóg wita na wieki wieków
Aniołowie przytakują amen
nie widzę żadnych mebli
samochodu
małego szaleństwa i jak ja mam tu żyć?
kwiaty
w dłoniach
ronią płatki i łzy
drzwi otwarte
Bóg wita na wieki wieków
Aniołowie przytakują amen
nie widzę żadnych mebli
samochodu
małego szaleństwa i jak ja mam tu żyć?
Poem versions
- 9.02.2017 00:02
- 13.08.2016 14:36

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
@ Małgorzata Gadaszewska
dziekuje starosc i przemijanie to nie jest temat modny ale trzeba o tym pisac .....myslalam ze nie spodoba sie nikomu milo jestem zaskoczonaMoja ocena
Świetny wiersz. Pozdrawiam.My rating