Nowy Rok!

author:  Maksymilian Tchoń
5.0/5 | 6


Kazali mi
mrugnąć powieką
w chwili eminentnej

Kazano mi
błagać o rodzaj nijaki
w liczbie parzystej

Nakazano nam
sabotować ciszę
i odejść od kanonu
mgle

Płynąć do swej Itaki
łajbą jednooką
na morzu pełnym
rys

i w ogniu wojny
gładzić nagie piersi
kobiet wykształconych
ludową cnotą

Nutę za nutą
bielić jak stangret
wystukując rymy
drukiem wklęsłym
tylko koni jest żal

na poduszce
z żelaznej miski
zasypiać
w celi papierowej mapy
u brzegu samotnych
wysp

Rzucać butelkę
z intencją
uduchowienia
tarcz, by

zagwarantowano
apel do narodu
wskazówką
apodyktycznej kochanki
u paradygmatu rzeczy,
które cięższe
od niczego

wejdą w Nowy Rok
z odzysku jak
dłonie Kaina

w których mógłby
przejrzeć się sam
Midas

i jego kuzyn
Narcyz z gałęzią
jemioły

pomiędzy konturem
a tłem
Kazano nam
kazano mi

kanonizować
własne łzy

Poem versions


 
COMMENTS


My rating

My rating:  
04.01.2026,  mroźny

My rating

My rating:  
03.01.2026,  Rafał Gatny

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
01.01.2026,  PIERRE