MARZENIA z NIEBA
Marzenia kapią powoli,
Zbierasz je strugami,
Biegniesz boso na zmianę,
Ręka chwyta z daleka,
Któż tak woła przez łzy?
Któż tak rozdziera kawałek nieba?
Pląsa tych kilkoro,
co do duszy ciepło wlewają,
To oni Ci tęsknotę jak szczeble,
I w dzień i noc kładą.
COMMENTS
ADD COMMENT
