z rodziny olbrzymów
życiowe siłaczki z rodziny olbrzymów boją się jeździć
do wielkich miast nie mogą tam schować za dużych butów
choć małe dłonie kryją w kieszeniach
szybko przemykają przez miejskie podcienie
licząc co do grosza kierowcy za kurs
skrótami przez parki wracają do dworca
mężowie siłaczek nie boją się miasta
omijają parki nie chodzą po pasach
na najwyższych stołkach w kawiarniach przy dworcach
siedzą jak posągi z rękami za karkiem
wracają do domów ostatnim pospiesznym
ostatnie bez reszty rzucają z pretensją
że nikt ich nie nazwał - siłacze z olbrzymów
do wielkich miast nie mogą tam schować za dużych butów
choć małe dłonie kryją w kieszeniach
szybko przemykają przez miejskie podcienie
licząc co do grosza kierowcy za kurs
skrótami przez parki wracają do dworca
mężowie siłaczek nie boją się miasta
omijają parki nie chodzą po pasach
na najwyższych stołkach w kawiarniach przy dworcach
siedzą jak posągi z rękami za karkiem
wracają do domów ostatnim pospiesznym
ostatnie bez reszty rzucają z pretensją
że nikt ich nie nazwał - siłacze z olbrzymów

My rating