(Wyruszał w misję)
I
Wyruszał w misję z tomikami nieprzyjaciół. Miał nadzieję, że po przeżytej oby przemianie,
pachnący dżunglą, pełen blizn i orientalnych przypowieści, pachnący kardamonem, dołączy do plemienia.
II
Co oto czyni
Brat nasz malo utalentowany a zawstydzający
Abonent oślej ławy, banita
Co robić
Nie ima sie go ekskomunika ni insza metafizyka
Z tym co w ślubach nie czyni postępów, kala święty zakon
Jak go ukarać szata na nim zdarta
Po co szkodzi tak żyje tak
Podstępem zajdziemy go w nocy
Obwieścimy papieżem
Wyruszał w misję z tomikami nieprzyjaciół. Miał nadzieję, że po przeżytej oby przemianie,
pachnący dżunglą, pełen blizn i orientalnych przypowieści, pachnący kardamonem, dołączy do plemienia.
II
Co oto czyni
Brat nasz malo utalentowany a zawstydzający
Abonent oślej ławy, banita
Co robić
Nie ima sie go ekskomunika ni insza metafizyka
Z tym co w ślubach nie czyni postępów, kala święty zakon
Jak go ukarać szata na nim zdarta
Po co szkodzi tak żyje tak
Podstępem zajdziemy go w nocy
Obwieścimy papieżem

Moja ocena
tak właściwiedwa wiersze w jednym
osobno byłyby zabójcze ;)
My rating
Podobajet misiem