wieczór melancholii
Rozwijam myśli
Niteczka po niteczce
Jedną za drugą
Łapy smutku
Plączą je
Węzły
pętelki
Zarzucają na szyję
przyduszają
okruchy nadziei
Niteczka po niteczce
Jedną za drugą
Łapy smutku
Plączą je
Węzły
pętelki
Zarzucają na szyję
przyduszają
okruchy nadziei

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating