Nie pytaj …
Nie pytaj mnie jaka jestem
prawdy i tak ci
nie powiem
Dlaczego – bo nie wiem sama
Przecież bywam
jak słońce
co zimą ogrzeje twoje
zmarznięte dłonie
Jestem jak powiew
mrozu
wyciszam twoje
rozgorączkowane myśli
Letnim dotykiem wiatru
suszę łzy
Razem z księżycem rozjaśniam
mrok twojej duszy
Nie pytaj
prawdy i tak ci
nie powiem
Dlaczego – bo nie wiem sama
Przecież bywam
jak słońce
co zimą ogrzeje twoje
zmarznięte dłonie
Jestem jak powiew
mrozu
wyciszam twoje
rozgorączkowane myśli
Letnim dotykiem wiatru
suszę łzy
Razem z księżycem rozjaśniam
mrok twojej duszy
Nie pytaj

My rating
My rating
My rating
Moja ocena
ładny :)My rating