Błazen

author:  Tomasz Nowacki
5.0/5 | 14


Popatrzcie na niego,
Komik, trefniś, błazen, przebieraniec,
Jaki pogodny i wesoły.
Zazdrościcie mu jego beztroskiej trójrogiej czapki
I rozigranych dzwoneczków.
Szczęściarz!
W czepku urodzony!
Bezkarnie robi to, o czym wy nawet nie śmielibyście pomyśleć!
Może nawet publicznie was lżyć i łajać,
A wy pobijecie się o obelgi;
Z jego ust są przecież wyróżnieniem.
Teraz żałujecie, że to dzięki wam stał się tym czym jest,
Zbyt zwyczajny, by być najsilniejszym
Bez szans na bohaterstwo
Ze zgaszoną zapluciem ambicją.
Nie było go stać na zwyczajność.
Zwyczajnych się kopie,
Więc musi się śmiać i kpić
W samoobronie.
Bo jemu nie wolno tylko i aż jednego:
Być smutnym.
Przecież smutnego błazna byście zarżnęli.

Poem versions


 
COMMENTS


My rating

My rating:  

Moja ocena

Moja ocena
My rating:  

My rating

My rating:  
04.01.2013,  Jowita M.

My rating

My rating:  
04.01.2013,  adam rem

My rating

My rating:  

najsmutniejsze

to przekonanie, że zwyczajnych się kopie.
03.01.2013,  marakuja

Moja ocena

Smutny to wiersz i smutna dola błazna...
My rating:  
03.01.2013,  Renata Cygan

My rating

My rating:  

Moja ocena

... tak to jest, myślimy że znamy ...
My rating:  

My rating

My rating:  

Moja ocena

Najsmutniejsza jest dusza błazna ....
My rating:  
03.01.2013,  frymusna

My rating

My rating:  
03.01.2013,  renee

My rating

My rating:  
03.01.2013,  Tymon Dan

My rating

My rating: