(IPOGS, Song) Sous le ciel de Paris,
Za oknem słota w sercu tęsknota za tamtym dniem
złotem zapłonął jesienny parkowy klon
Stara melodia słyszę ją co dnia gdy chwila trwa
na dysku wspomnień tak wiele jeszcze tych chwil
Nawłoci przekwitł krzew
myśli przysłania zmierzch
w marzeniach mych tak wiele jeszcze jest takich chwil
Za oknem słota w sercu tęsknota za tamtym dniem
złotem zapłonął jesienny parkowy klon
pozostał ten czas
co sercu wciąż trwa
powraca w mych snach
każdego dnia
nadając głębi sensu temu co dumnie ścieżką życia ludzkiego każdy z nas zwie
po jego kres
Za oknem słota w sercu tęsknota za tamtym dniem
złotem zapłonął jesienny parkowy klon
Stara melodia słyszę ją co dnia gdy chwila trwa
na dysku wspomnień tak wiele jeszcze tych chwil
Za oknem słota w sercu tęsknota za tamtym dniem
złotem zapłonął jesienny parkowy klon
Stara melodia słyszę ją co dnia gdy chwila trwa
na dysku wspomnień tak wiele jeszcze takich chwil
złotem zapłonął jesienny parkowy klon
Stara melodia słyszę ją co dnia gdy chwila trwa
na dysku wspomnień tak wiele jeszcze tych chwil
Nawłoci przekwitł krzew
myśli przysłania zmierzch
w marzeniach mych tak wiele jeszcze jest takich chwil
Za oknem słota w sercu tęsknota za tamtym dniem
złotem zapłonął jesienny parkowy klon
pozostał ten czas
co sercu wciąż trwa
powraca w mych snach
każdego dnia
nadając głębi sensu temu co dumnie ścieżką życia ludzkiego każdy z nas zwie
po jego kres
Za oknem słota w sercu tęsknota za tamtym dniem
złotem zapłonął jesienny parkowy klon
Stara melodia słyszę ją co dnia gdy chwila trwa
na dysku wspomnień tak wiele jeszcze tych chwil
Za oknem słota w sercu tęsknota za tamtym dniem
złotem zapłonął jesienny parkowy klon
Stara melodia słyszę ją co dnia gdy chwila trwa
na dysku wspomnień tak wiele jeszcze takich chwil

My rating
My rating
My rating
My rating