NEVERMIND

author:  123321
4.7/5 | 3


Idę na lotnisko, tam nikogo nie ma,
Myślę: tu wszystko żyje tak bardzo, jak we mnie umarło.
Chciałabym powiedzieć, że to tylko ściema,
Jednak uśmiech z mojej twarzy tak po prostu zdarło.
10 papierosów - tyle wypaliłam,
Słuchając Nirvany, pulsu prawie brak.
Był taki czas, że powietrzem się dusiłam,
I wciąż jedna myśl: Coś tu jest nie tak.
Zarówno jak i Cobain, śmierci się nie boję,
Także miał problemy, podobny charakter.
Nie obchodzi mnie, czy to życie dalej będzie moje,
Ponieważ wszystko, co miałam, było tylko żartem.
Przyszłość? Dla mnie nie ma czegoś takiego,
Nie czekaj na jutro, bo ono nigdy nie nadejdzie,
Bo nie widzę już w ludziach niczego dobrego,
Poczekam do rana, może mi to przejdzie.



 
COMMENTS


My rating

My rating:  
26.10.2012,  Gutek

My rating

My rating:  
26.10.2012,  bezecnik

My rating

My rating:  
26.10.2012,  batuda

@

czlowiek nie ma byc dobry jak jont
tli mu sie zycie jako tako i tak jest git
ale ci mowie prawda jest naga i zepsuta
gdy z ram wychodzisz robisz co chcesz
to jestes trupem nawet gdy zyjesz
ze znieczuleniem w dupie
26.10.2012,  batuda