Pan szary
Mężczyzno szary,
Jak żużel wypalony
Do szczętu,
Jak szkło, twardy,
Przezroczysty i kruchy,
Czemu obawiasz się łez?
Mężczyzno szary,
Jak skrzydła
Martwego anioła
Jak pył,
Z którego powstania
Się chełpisz,
Dlaczego żeś nie słuchał
Ojców – Dedali?
Mężczyzno szary,
Niczym Guernica
Okrutny i niezrozumiały,
Mężczyzno,
Który swoją niemoc
Siłą złości wyzwalasz...
Kiedyś dostrzeżesz twarze
Pośród bezładu kształtów
Splątanych linii,
Roztopisz stwardniałą
Skorupę Ziemi.
Spójrz,
Pod lodowcową opoką
Ciągle drży serce.
PS. To takie małe nawiązanie do mojego poprzedniego wiersza sprzed kilku dni pt. "Biała dama"
Jak żużel wypalony
Do szczętu,
Jak szkło, twardy,
Przezroczysty i kruchy,
Czemu obawiasz się łez?
Mężczyzno szary,
Jak skrzydła
Martwego anioła
Jak pył,
Z którego powstania
Się chełpisz,
Dlaczego żeś nie słuchał
Ojców – Dedali?
Mężczyzno szary,
Niczym Guernica
Okrutny i niezrozumiały,
Mężczyzno,
Który swoją niemoc
Siłą złości wyzwalasz...
Kiedyś dostrzeżesz twarze
Pośród bezładu kształtów
Splątanych linii,
Roztopisz stwardniałą
Skorupę Ziemi.
Spójrz,
Pod lodowcową opoką
Ciągle drży serce.
PS. To takie małe nawiązanie do mojego poprzedniego wiersza sprzed kilku dni pt. "Biała dama"

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
Moja ocena
szare eminencje naszych dni:)My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
ale pojechales
vollMy rating
My rating