Jesteś
JAK SAWANNA ZŁOTEM
I wiatrem przeszyta jesteś
Jak platan wysoki łan zboża szeroki
Jak brazylijska ziemia ognista
Filar Santa Cruz
Ląd promienistych drzew
O krwawo czarnych obręczach
Jak Argentyna księżycem srebrzysta jesteś
Jak Sahara burzą piaskową przeorana
Przylądek Wiary i Dobrej Nadziei
Zwrotnik Raka co jak zwornik
Wszystko zwiera i odwraca
Jesteś jak zielony ląd lodem skuty
Jak Bosfor łączący światy
I wyspy wulkanem wstrząśnięte dymiące
I Wielkanocnie odświętne
Jak w kole podbiegunowym
Otwarta jesteś
Jak sfery co się burzą i grzmią
I tasują swe ciała wzorzyste wszechstronne
W zorze polarne przyodziane
Jak psalm w strefie ciszy
Lekiem na całe zło jesteś
I miłością na życie
Dniem każdym pod zastaw
Kolejną nocą przebudzoną
Tylko bądź
I wiatrem przeszyta jesteś
Jak platan wysoki łan zboża szeroki
Jak brazylijska ziemia ognista
Filar Santa Cruz
Ląd promienistych drzew
O krwawo czarnych obręczach
Jak Argentyna księżycem srebrzysta jesteś
Jak Sahara burzą piaskową przeorana
Przylądek Wiary i Dobrej Nadziei
Zwrotnik Raka co jak zwornik
Wszystko zwiera i odwraca
Jesteś jak zielony ląd lodem skuty
Jak Bosfor łączący światy
I wyspy wulkanem wstrząśnięte dymiące
I Wielkanocnie odświętne
Jak w kole podbiegunowym
Otwarta jesteś
Jak sfery co się burzą i grzmią
I tasują swe ciała wzorzyste wszechstronne
W zorze polarne przyodziane
Jak psalm w strefie ciszy
Lekiem na całe zło jesteś
I miłością na życie
Dniem każdym pod zastaw
Kolejną nocą przebudzoną
Tylko bądź
COMMENTS
ADD COMMENT
